Supergrosz z zarzutami UOKiK za opłaty przy kartach kredytowych — co mogą zrobić klienci

Prezes UOKiK postawił spółce Aiqlabs, właścicielowi serwisu pożyczkowego Supergrosz, zarzuty dotyczące sztucznego zawyżania opłat za kartę kredytową oraz wprowadzania klientów w błąd co do wysokości tych opłat. To na razie zarzuty w toczącym się postępowaniu administracyjnym, nie prawomocna decyzja ani nałożona kara — ale jeśli brałeś w Supergrosz pożyczkę ratalną i przy okazji dostałeś kartę kredytową lub limit, warto sprawdzić własną umowę.

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Zarzuty UOKiK opisane niżej nie zostały jeszcze rozstrzygnięte co do meritum — spółce Aiqlabs przysługują standardowe prawa strony postępowania administracyjnego. Dotyczy to relacji z konsumentem (osobą prywatną) — pożyczki i limity zaciągnięte w ramach działalności gospodarczej (B2B) nie korzystają z tej samej ochrony. Twoją indywidualną sytuację powinien ocenić wykwalifikowany polski adwokat lub radca prawny.

Co zarzuca UOKiK spółce Aiqlabs (Supergrosz)

Źródło: komunikat UOKiK z 30.07.2026, „Fikcyjne limity kredytowe, realne opłaty. Prezes UOKiK stawia zarzuty serwisowi Supergrosz".

Zdaniem UOKiK, klienci wnioskujący online o zwykłą pożyczkę ratalną w Supergrosz mieli przy okazji podpisywać pełnomocnictwa, na podstawie których spółka — jako pożyczkodawca i jednocześnie pełnomocnik konsumenta — zawierała w ich imieniu drugą, odrębną umowę o kartę kredytową (limit kredytowy). UOKiK opisuje to jako umowy zawierane „samemu ze sobą": Aiqlabs występowała jednocześnie po obu stronach transakcji. W praktyce konsument, który chciał tylko pożyczki ratalnej, mógł — nieświadomie — wyjść z dwoma produktami finansowymi zamiast jednego.

Na tej podstawie UOKiK zarzuca spółce dwa dodatkowe mechanizmy dotyczące opłat za kartę kredytową.

Mechanizm 1 — opłata liczona od sztucznie zawyżonego, natychmiast obniżanego limitu

Według ustaleń UOKiK schemat wyglądał następująco:

  1. Konsumentowi przyznawano wysoki limit kredytowy na karcie, od którego od razu naliczano procentową opłatę początkową.
  2. Niemal natychmiast Aiqlabs — nadal działając jednocześnie jako druga strona umowy i pełnomocnik konsumenta — aneksowała umowę.
  3. Aneks drastycznie obniżał limit faktycznie oddany do dyspozycji klienta, ale opłata pozostawała naliczona od pierwotnej, znacznie wyższej kwoty, która realnie nigdy nie została udostępniona.

Przykład liczbowy podany w komunikacie UOKiK: konsumentce przyznano limit 12 500 zł, naliczono opłatę początkową 2 925 zł, po czym aneksem obniżono limit do 2 500 zł — i tylko tyle realnie oddano jej do dyspozycji. Gdyby opłatę policzono od faktycznie udzielonej kwoty (2 500 zł), wyniosłaby ona ok. 625 zł. Zdaniem UOKiK oznacza to, że spółka mogła pobierać koszty ponad czterokrotnie wyższe, niż wynikałoby z prawidłowego naliczenia od realnie udostępnionego limitu.

Mechanizm 2 — zapis „0 zł" przy opłacie faktycznie naliczanej

UOKiK zarzuca też, że w umowach o limit kredytowy Aiqlabs wpisywała wysokość opłaty początkowej za kartę jako „0 zł", podczas gdy w rzeczywistości opłata była naliczana od razu po zawarciu umowy i automatycznie potrącana z kwoty równolegle udzielanej pożyczki ratalnej. Efekt: konsument mógł otrzymać na konto mniej pieniędzy, niż wynikało z umowy pożyczki, bez jasnej informacji o przyczynie tej różnicy.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w komunikacie z 30.07.2026:

„Zawieranie umów »samemu ze sobą« tylko po to, żeby obciążyć konsumenta kosztami limitu, którego w dodatku nigdy nie zobaczy, to naruszenie dobrych obyczajów. Konsument ma prawo do jasnej, przejrzystej i prawdziwej informacji o kosztach w momencie podpisywania dokumentów. Wpisywanie do umowy stawki 0 zł, gdy w rzeczywistości dochodzi do naliczenia tych opłat i ich potrącenia z kwoty odrębnej pożyczki ratalnej, nie może być tolerowane na rynku finansowym."

Za opisane praktyki spółce Aiqlabs grozi kara do 10% rocznego obrotu — to ustawowe zagrożenie sankcją, a nie kwota już nałożona lub prawomocnie orzeczona. Postępowanie jest wszczęte, a zarzuty nierozstrzygnięte co do meritum.

Co to może oznaczać dla Ciebie, jeśli korzystałeś z Supergrosz

Sprawdź, czy rozpoznajesz u siebie któryś z poniższych scenariuszy:

🏠

Mieszkasz za granicą, a sprawa dotyczy Polski?

Opisz sytuację — bezpłatnie ocenimy i dobierzemy polskiego adwokata lub radcę prawnego. Sprawy prowadzone zdalnie, na podstawie pełnomocnictwa.

Bezpłatna analiza sprawy

Jeśli którykolwiek z tych punktów pasuje do Twojej sytuacji, pierwszym krokiem jest odnalezienie kompletu dokumentów: umowy pożyczki ratalnej, pełnomocnictwa, umowy o kartę/limit, wszystkich aneksów oraz historii wpłat i naliczeń. Bez tego nie da się ocenić, czy w Twoim przypadku doszło do nieprawidłowości.

Czy to może mieć znaczenie dla sankcji kredytu darmowego (SKD)?

Jeśli pożyczka ratalna lub umowa o limit kredytowy w Supergrosz spełniają definicję kredytu konsumenckiego w rozumieniu ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, w polskim prawie istnieje instytucja tzw. sankcji kredytu darmowego (art. 45 tej ustawy). W dużym uproszczeniu: jeśli kredytodawca naruszył określone obowiązki informacyjne wobec konsumenta (m.in. co do rzeczywistej wysokości kosztów kredytu), konsument może złożyć pisemne oświadczenie, po którym zwraca kredyt bez odsetek i bez pozostałych kosztów.

Opisane przez UOKiK praktyki — błędna informacja o wysokości opłaty („0 zł" zamiast opłaty faktycznie naliczanej i potrącanej) oraz naliczanie kosztów od kwoty limitu innej niż realnie udostępniona — mogłyby, w zależności od dokładnej treści konkretnej umowy i formularza informacyjnego, dotyczyć tego samego rodzaju obowiązków informacyjnych, które są warunkiem zastosowania SKD. To jednak wyłącznie hipoteza, a nie ustalona teza prawna: zarzuty UOKiK dotyczą nieuczciwych praktyk rynkowych i ochrony zbiorowych interesów konsumentów, co jest odrębnym reżimem prawnym od naruszenia obowiązków informacyjnych wymaganego dla SKD — nawet jeśli u podstaw obu leżałyby te same fakty.

Innymi słowy: sam komunikat UOKiK nie przesądza, czy konkretna umowa klienta Supergrosz kwalifikuje się do sankcji kredytu darmowego. Odpowiedź wymaga przeczytania Twojej umowy, aneksów i formularza informacyjnego przez prawnika — nie obiecujemy z góry żadnego wyniku ani „darmowego kredytu".

Co możesz zrobić — trzy drogi

1. Reklamacja do Aiqlabs (Supergrosz). To zwykle pierwszy krok — pisemne wezwanie z opisem nieprawidłowości (np. rozbieżność między zapisem „0 zł" a faktycznie naliczoną i potrąconą opłatą, albo naliczenie kosztów od limitu, który natychmiast obniżono aneksem) i konkretnym żądaniem zwrotu. Warto powołać się na komunikat UOKiK z 30.07.2026 jako kontekst, nie jako gotowy dowód w Twojej indywidualnej sprawie.

2. Rzecznik Finansowy lub rzecznik konsumentów. Firmy pożyczkowe działające jako instytucje pożyczkowe zwykle podlegają procedurze reklamacyjnej i nadzorowi Rzecznika Finansowego jako podmiotu rynku finansowego — ⚠️ to, czy Aiqlabs formalnie mieści się w tej kategorii, wymaga weryfikacji w rejestrze instytucji pożyczkowych przed złożeniem wniosku. Alternatywnie lub dodatkowo możesz zgłosić sprawę do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów, który bezpłatnie doradza i może pomóc w sporze z przedsiębiorcą.

3. Sąd. Jeśli reklamacja zostanie odrzucona lub zignorowana, a kwota nadpłaty jest znacząca, możliwym krokiem jest pozew o zwrot nienależnie pobranej części opłaty (możliwa podstawa: art. 405 w zw. z art. 410 Kodeksu cywilnego — świadczenie nienależne). To, czy w Twoim przypadku rzeczywiście doszło do nienależnego świadczenia, zależy od dokładnej treści umowy i aneksów — to wymaga oceny prawnika, a nie samego porównania z mechanizmem opisanym przez UOKiK.

Kiedy warto skonsultować się z prawnikiem

Skonsultuj się z prawnikiem, gdy:

Najczęściej zadawane pytania

Czy UOKiK już ukarał Supergrosz (Aiqlabs)? Nie. Na razie to zarzuty w toczącym się postępowaniu administracyjnym, nierozstrzygnięte co do meritum. Spółce grozi kara do 10% rocznego obrotu, ale to ustawowe zagrożenie, nie kwota już nałożona.

Byłem klientem Supergrosz i płaciłem opłatę za kartę kredytową — czy automatycznie dostanę zwrot? Nie automatycznie. Postępowanie UOKiK dotyczy praktyki rynkowej spółki jako takiej, a nie konkretnej sprawy pojedynczego klienta. Żeby dochodzić zwrotu we własnej sprawie, potrzebujesz reklamacji, a w razie potrzeby postępowania przed rzecznikiem lub sądem, opartych na Twojej konkretnej umowie.

Czy zarzuty UOKiK oznaczają, że mogę skorzystać z sankcji kredytu darmowego? Nie wprost. To odrębny reżim prawny od zarzutów UOKiK dotyczących nieuczciwych praktyk rynkowych. Nieprawidłowości opisane przez UOKiK mogą — w zależności od treści konkretnej umowy — mieć znaczenie dla oceny obowiązków informacyjnych z ustawy o kredycie konsumenckim, ale to wymaga indywidualnej analizy umowy i formularza informacyjnego przez prawnika.

Co jeśli pożyczkę lub limit wziąłem jako przedsiębiorca, a nie osoba prywatna? Ochrona konsumencka opisana w tym artykule dotyczy umów zawartych jako konsument (osoba fizyczna, cel niezwiązany z działalnością gospodarczą). Pożyczki i limity zaciągnięte w ramach działalności gospodarczej (B2B) rządzą się innymi zasadami i nie korzystają z tych samych mechanizmów ochrony.

Źródła

Powiązane artykuły

Masz podobną sprawę? Zgłoś ją — bezpłatnie

Mieszkasz w UK, a sprawa dotyczy Polski? Opisz ją — wstępnie ocenimy i skojarzymy Cię z regulowanym polskim adwokatem lub radcą prawnym. Sprawę można prowadzić zdalnie, na podstawie pełnomocnictwa.

Bezpłatna analiza →