Unieważnienie kredytu frankowego - jak wygląda proces
Unieważnienie kredytu frankowego to dziś najczęściej wybierana droga dla osób, które w latach 2004-2012 zaciągnęły kredyt indeksowany lub denominowany do franka szwajcarskiego. Sądy powszechnie uznają, że umowy te zawierały postanowienia niedozwolone, a ich usunięcie często prowadzi do upadku całej umowy. Poniżej tłumaczę, jak realnie wygląda taka sprawa - od analizy umowy aż po wyrok - oraz jak poprowadzić ją zdalnie, mieszkając w Wielkiej Brytanii.
Od czego zależy szansa na unieważnienie
Punktem wyjścia jest ocena, czy w umowie znajdują się tzw. klauzule abuzywne, czyli postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385(1) Kodeksu cywilnego. Chodzi najczęściej o mechanizm przeliczania kredytu po kursie ustalanym jednostronnie przez bank (tabela kursowa banku, spready).
Sąd bada, czy takie postanowienie nie było indywidualnie uzgodnione i czy rażąco narusza interesy konsumenta. Jeśli tak - klauzula nie wiąże konsumenta od początku.
Wynik sprawy zależy od konkretnej treści umowy i okoliczności jej zawarcia, dlatego nie istnieje gwarancja wygranej. Można jednak ocenić szanse, analizując dokumenty - i od tego zaczyna się każda rzetelna sprawa frankowa.
Krok 1: analiza umowy i klauzul abuzywnych
Pierwszy etap to szczegółowa analiza umowy kredytowej, regulaminu i aneksów. Prawnik szuka konkretnych zapisów odsyłających do kursu kupna/sprzedaży CHF z tabeli banku oraz sposobu naliczania rat.
Na tym etapie ustala się też status konsumenta - ochrona z art. 385(1) KC przysługuje osobie, która zaciągnęła kredyt na cele niezwiązane bezpośrednio z działalnością gospodarczą.
Do analizy potrzebne są zwykle:
- umowa kredytu wraz z regulaminem i ewentualnymi aneksami,
- zaświadczenie z banku o wysokości wpłaconych rat i salda zadłużenia,
- harmonogram spłat,
- dane o przeznaczeniu kredytu (mieszkanie, dom).
Rzetelna analiza kończy się oceną, czy bardziej opłaca się dążyć do unieważnienia całej umowy, czy do tzw. odfrankowienia. Te dwie ścieżki porównuję osobno: Odfrankowienie czy unieważnienie - co się bardziej opłaca.
Krok 2: pozew i właściwy sąd
Po analizie przygotowuje się pozew. Główne żądanie powoda to zwykle ustalenie nieistnienia (nieważności) stosunku prawnego wynikającego z umowy oraz żądanie zapłaty - zwrotu wpłaconych bankowi świadczeń.
Sprawy frankowe konsumentów rozpoznają sądy cywilne w Polsce - to tam toczy się postępowanie, niezależnie od tego, gdzie aktualnie mieszkasz. Co istotne dla osób za granicą, właściwość sądu wyznacza się według reguł konsumenckich (m.in. miejsce wykonania umowy lub - dla kredytów walutowych - szczególne przepisy o właściwości), a samo zamieszkiwanie w UK nie pozbawia Cię ochrony przewidzianej dla konsumenta.
Do pozwu dołącza się dokumenty z etapu analizy oraz wyliczenie dochodzonej kwoty. Podstawą prawną roszczenia o zwrot są przepisy o świadczeniu nienależnym (art. 405 i nast. oraz art. 410 Kodeksu cywilnego).
Szerzej o ścieżce sądowej dla osób mieszkających za granicą piszę tutaj: Pozew frankowy gdy mieszkasz w Anglii.
Krok 3: wniosek o zabezpieczenie - wstrzymanie spłat
Równolegle z pozwem (lub w jego trakcie) można złożyć wniosek o udzielenie zabezpieczenia. W sprawach frankowych najczęściej wnosi się o wstrzymanie obowiązku spłaty rat na czas trwania procesu.
Jeżeli sąd uwzględni wniosek, kredytobiorca nie płaci rat do czasu prawomocnego zakończenia sprawy, a bank nie może w tym czasie wypowiedzieć umowy z powodu braku spłat objętych zabezpieczeniem.
To jeden z najważniejszych elementów strategii, bo realnie odciąża domowy budżet już na początku sprawy. Decyzja należy jednak do sądu i zależy od okoliczności - zwłaszcza od tego, ile już spłacono w stosunku do wypłaconego kapitału.
Krok 4: wyrok i skutki unieważnienia
Jeżeli sąd uzna umowę za nieważną, następuje wzajemny zwrot świadczeń zgodnie z tzw. teorią dwóch kondykcji. Oznacza to, że roszczenia obu stron są odrębne: bank zwraca konsumentowi wszystko, co ten wpłacił (raty, prowizje, opłaty), a konsument zwraca bankowi wypłacony kapitał.
Te dwa roszczenia nie kasują się automatycznie - każda strona musi swojego żądać. W praktyce strony często dokonują potrącenia, ale prawnie są to dwie osobne wierzytelności.
Kierunek orzeczniczy korzystny dla frankowiczów potwierdził wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (Dziubak), który wskazał, że sąd krajowy nie może samodzielnie uzupełniać luki po klauzuli abuzywnej, jeżeli skutkuje to wbrew woli konsumenta. Zasadę tę rozwijam tu: Wyrok Dziubak (C-260/18) i podstawy unieważnienia.
Warto pamiętać, że orzecznictwo TSUE i Sądu Najwyższego wciąż się rozwija (m.in. w kwestii przedawnienia roszczeń i tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału), dlatego każdą sprawę ocenia się według aktualnego stanu prawnego.
Jak poprowadzić sprawę frankową zdalnie z UK
Mieszkanie w Wielkiej Brytanii nie jest przeszkodą. Sprawa toczy się w Polsce, ale Twoja fizyczna obecność zwykle nie jest konieczna - reprezentuje Cię pełnomocnik (adwokat lub radca prawny) na podstawie udzielonego pełnomocnictwa.
Praktycznie wygląda to tak:
- podpisujesz pełnomocnictwo procesowe dla prawnika w Polsce (można je przesłać pocztą; gdy bank lub sąd wymaga formy z podpisem poświadczonym notarialnie, korzysta się z notariusza lub konsulatu RP w UK),
- przesyłasz skany dokumentów (umowa, zaświadczenia z banku, harmonogram),
- prawnik prowadzi korespondencję z sądem i bankiem w Twoim imieniu,
- przesłuchanie strony coraz częściej odbywa się zdalnie (wideokonferencja) - o taką formę wnosi pełnomocnik.
Komunikację z prawnikiem prowadzisz w języku polskim, online. Dzięki temu nie musisz brać urlopu ani lecieć do Polski na każdą czynność.
Realny czas trwania i koszty takiej sprawy opisuję osobno: Ile trwa i kosztuje sprawa frankowa - realny obraz.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy unieważnienie kredytu frankowego jest gwarantowane? Nie. Choć linia orzecznicza jest w wielu wypadkach korzystna dla konsumentów, wynik zależy od treści konkretnej umowy i okoliczności. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.
Co dokładnie oznacza teoria dwóch kondykcji? To zasada, zgodnie z którą po unieważnieniu umowy bank i konsument mają dwa odrębne roszczenia o zwrot świadczeń. Bank oddaje wpłacone raty, a konsument zwraca otrzymany kapitał - każda strona musi swojego roszczenia żądać.
Czy muszę przyjechać do Polski, żeby złożyć pozew? Zwykle nie. Sprawę prowadzi pełnomocnik na podstawie pełnomocnictwa, a dokumenty przesyłasz elektronicznie. Coraz częściej także przesłuchanie strony odbywa się zdalnie.
Czy mogę przestać płacić raty w trakcie procesu? Tylko wtedy, gdy sąd udzieli zabezpieczenia wstrzymującego spłaty. Do czasu wydania takiego postanowienia raty zasadniczo należy regulować, by nie narazić się na wypowiedzenie umowy.
Czy roszczenia banku mogą się przedawnić? Kwestia przedawnienia roszczeń (zarówno konsumenta, jak i banku) jest przedmiotem orzecznictwa TSUE i Sądu Najwyższego i bywa złożona. Termin liczy się według aktualnego stanu prawnego, dlatego warto nie zwlekać z analizą sprawy.
Podsumowanie
Unieważnienie kredytu frankowego to proces złożony z kilku etapów: analizy klauzul abuzywnych (art. 385(1) KC), pozwu, wniosku o zabezpieczenie i wyroku, po którym następuje wzajemny zwrot świadczeń według teorii dwóch kondykcji. Mieszkając w UK, możesz przejść tę drogę zdalnie, działając przez pełnomocnika w Polsce. Pierwszym krokiem zawsze jest jednak rzetelna analiza Twojej umowy.
Wszystkie powołane przepisy możesz sprawdzić w oficjalnym dzienniku ustaw: Internetowy System Aktów Prawnych (ISAP). Treść wyroków TSUE znajdziesz w bazie orzecznictwa: curia.europa.eu.